Kupowanie na działeczkę
wrzesień 18, 2007
Wczoraj postanowiłem wybrać się w końcu po meblowe akcesoria. Nie bywam zwykle na Pradze, ale jak zwykle dałem się naciągnąć reklamie i tak trafiłem na bardzo interesujący sklep sprzedający różne elementy mebli. Mnogość wyboru doprowadziła mnie do zawrotu głowy. Takiej ilości mebli jeszcze w życiu nie zobaczyłem! Największe moje zainteresowanie przykuły zestawy wypoczynkowe, które muszę kupić na działkę, żeby w końcu żona i teściowa były zadowolone :] Niestety wybór okazał się bardzo trudny i postanowiłem zabrać ze sobą mamę, żeby sama wybrała i dała mi w końcu spokój. Wróciliśmy więc do sklepu następnego dnia i siedzieliśmy tam cztery godziny… W grę wchodziły żółte krzesełka do ogródka, leżanki oraz ogromny niebieski namiot, pod którym można poustawiać krzesła i w cieniu i chłodzie czytać gazetkę. Do rozmowy włączyła się jeszcze moja najmłodsza córka i wydawało się, że wrócimy do domu z gołymi rękami. Ostatecznie padło na koce, bo sprzedawca powiadomił nas o tym, że żółty kolor wabi owady.