Biała Szkoła w plenerze
wrzesień 19, 2007
Nastał odpowiedni czas, żeby nasze pociechy wypoczęły odrobinę od szkolnych zadań i spędziły twórczo czas w plenerze. Ja musiałem zająć się organizacją firmy transportowej, niestety ktoś przez pomyłkę wsadził wszystkie moje papiery do niszczarki hsm i ambitny plan połączenia podróży promem zamienił się na przewozy autokarowe. A nie jestem ich jakimś fanem.
Ale dzieciakom to większej różnicy nie sprawia, więc ruszyliśmy w drogę do Oslo, gdzie mieliśmy zobaczyć się z przewodnikiem. Po drodze dzieci, jak to dzieciaki, robiły bardzo dużo hałasu i zamętu, ale podróż minęła bez specjalnych problemów.
Na miejscu poznaliśmy przewodnika, który oprowadził nas po pałacu i opowiedział ciekawe historie z życia Hansa Christiana Andersena.
Jednak największą atrakcją dla dzieci był moment, w którym przewodnik potknął się i rąbnął na ziemię wchodząc do autokaru. Zapomnieliśmy poinformować go, że kierowca autokaru oszczędza prąd z akumulatora i oświetlenie schodów włącza tylko na specjalną prośbę. No cóż, w zachodnim autokarze przewodnik nie miałby takiej przygody. Teraz Polska! ![]()