Niepokonane polskie siatkarki

październik 1, 2007

Opublikowane jako: Bez kategorii — scorpi233a @ 7:45 po południu

Siatkarki trenera Marco Bonitty, jak na posiadaczki mistrzowskiego tytułu należy prezentują się rewelacyjnie. triumf w końcówkach niemal przegranych setów (m.in. z Czechami i Bułgarią) zasługują na wyrazy najlepszego chwały. Polski team w belgijskim mieście rozpoczął od wygranej nad Hiszpanią 3:0. Dla naszego zespołu było to pierwsze, nerwowe wystąpienie, bo poprzez nie wchodziłyśmy w ten turniej. Jeżeli Niewłaściwie zaczynamy to potem różnie gramy, toteż cieszymy się, iż dobrze zaczęłyśmy Mistrzostwa Europy - mówi Dorota Świeniewicz. Podeszłyśmy do spotkania z Hiszpankami skupione maksymalnie. Na pewno nasze przeciwniczki można uznać za zaskoczenietych mistrzostw. Nikt się nie spodziewał, że w swoim pierwszym spotkaniu zabiorą dwa sety Bułgarkom. Hiszpania to zespół który świetnie gra w obronie, ma także właściwie, mądrze atakujące skrzydłowe - skomplementowała rywalki Katarzyna Skowrońska. W sobotę rywalkami trenera Marco Bonitty były Czeszki, z którymi nie nie poszło łatwo. Podobnie jak z Hiszpankami, też i w tym meczu największe trudności miałyśmy z odbiorem. Jeśli dobrze dogramy sobie piłkę do rozgrywającej to wtedy wykonujemy przyjętą taktykę i prezentujemy to, co najbardziej lubimy, czyli szybką grę skrzydłami. Idealnie funkcjonuje lewy atak, większość akcji kończymy w pierwszym tempie. To jest obecnie nasz największy problem, podstawowy element do poprawienia. Bardzo się cieszę, że to był doskonały mecz Małgorzaty Glinki - 26 punktów i to uzyskanych w najważniejszych momentach musi robić wrażenie - skomentowała Magda Śliwa (II trener reprezentacji Polski). Małgorzata Glinka nie była do końca zadowolona ze swojego występu - Uważam, że gra z Czeszkami nie był w moim wykonaniu idealny. Zdaję sobie sprawę z popełnionych w nim błędów i wiem, że umiem w tym turnieju grać lepiej. Nie mam obaw, jeśli chodzi o sprawność. Wytrzymam do końca - stwierdziła Małgorzata Glinka.

W niedziele Polki po szczególnie emocjonującym meczu pokonały Bułgarię 3-2. Nieprawdopodobny był przebieg końcówki, w którym od samego początku przeważały przeciwniczki. Bułgarki wygrywały już 13:9 i mało kto mógł się spodziewać, że biało - czerwone mogą ten mecz wygrać. Rywalki jednak myliły się w ataku, nasze siatkarki prowadziły dobre kontry, idealnie zagrywała Milena Rosner a punkt na wagę zwycięstwa uzyskała Małgorzata Glinka.