Używany VW Golf - doskonały wybór
listopad 9, 2007
Trzy kolejne generacje Golfa stanowiły okres bezsprzecznej dominacji Volkswagena w klasie kompakt. Po latach tłustych przyszły jednak lata chude. Powszechnie mówi się, że za zdetronizowanie wielkiego przeboju z Wolfsburga odpowiedzialny jest Ford Focus. Czy popularna czwórka, za której czasów doszło do zmiany lidera, faktycznie ma jakieś słabe strony? A może przyczyna porażki tkwi zupełnie gdzie indziej. Może Golf IV jest po prostu na wskroś konserwatywny, a Ford postanowił zagrać na emocjach? Z punktu widzenia użytkownika nie ma w tym absolutnie nic złego. Golf IV to doskonały samochód, trzeba tylko wiedzieć, którą wersję wybrać, aby zrealizować swoje marzenia. No i zgromadzić na ten cel odpowiednią ilość pieniędzy - przynajmniej 16-17 tys. zł.
Nadwozie Golfa IV należy do ścisłej czołówki pod względem jakości wykonania, gatunku zastosowanych materiałów i precyzji zabezpieczenia antykorozyjnego. Najlepsze świadectwo wystawia tu czas - nawet po 10 latach od wyprodukowania zadbane egzemplarze prezentują się znakomicie. Jakość nadwozia Golfa IV można również zweryfikować inaczej - mierząc szczeliny montażowe. Odległości między błotnikami a pokrywą, między drzwiami a mi itp. są idealnie równe i przeważnie mniejsze niż w pojazdach konkurencji - choćby bliźniaków spod znaku Seata czy Skody.
Jak przystało na jeden z najbardziej popularnych samochodów w Polsce, rynek jest doskonale zaopatrzony w części zamienne. Do wyboru mamy elementy oryginalne, zamienniki o zróżnicowanej jakości i części używane. Trzeba jednak uważać - najtańsze zamienniki słabo pasują do samochodu. Oryginalne używane części to dla odmiany bardzo dobry wybór, ponieważ oprócz precyzji wykonania są także fabrycznie zabezpieczone przed rdzą. Jest jednak małe ale - często zdarza się, że używane części karoseryjne pochodzą z demontażu samochodów kradzionych…
Golf IV kończy w dziejach Volkswagena epokę aut, które na pierwszy rzut oka nie chwytają być może za serce, ale w zamian gwarantują najlepszą jakość zastosowanych materiałów, prostotę rozwiązań technicznych i niskie koszty eksploatacji. Naturalnie tylko wtedy, gdy sięgniemy po wersję wyposażoną w jeden z podstawowych silników. Jeśli skusimy się na wybór modelu z jednym z flagowych źródeł napędu w najbogatszej wersji wyposażenia, Golf wyjdzie z siebie i wzniesie się ponad poziom swojej klasy. A Wtedy nie spotka zbyt wielu godnych siebie rywali. Pozostaje tylko jedno pytanie - czy za takiego Golfa warto zapłacić tyle, ile płaci się zwykle za samochód przynajmniej o klasę większy?