Praktyki w liceum
październik 29, 2007
Ostatnio college wysłała mnie na termin obowiązkową do ogólniaka, w którym spędziłem 3 lata mojego istnienia. Celem praktyki było zaznajomienie się z programem nauczania na lekcjach informatycznych.
Śmiać mi się chciało jak przypomniałem sobie swoich belfrów i to, czego mnie nauczyli. Najlepsze lekcje informatyki były na przerwach jak chodziliśmy grać w strzelaniny do biblioteki, dlatego to było pierwsze miejsce, które odwiedzałem
Tam narodziła się idea powstania drużyny i tam zaczynaliśmy wariactwo, które trwa do dzisiaj od 4 lat.
Kiedy wszedłem do środka oczom moim ukazała się pewna nowość – serwer hp, dwie drukarki monochromatyczne i skaner hp. Szkole chyba zaczęło się wreszcie nieźle powodzić
Po kompie, na którym szaleliśmy nie zostało nawet śladu. Nie zmieniła się za to pani bibliotekarka, która nadal uważa informatykę za wymysł szatana i konieczne zło. Nie pytałem nawet o nowe urządzenia - nie chciałem jej denerwować.
Zweryfikowałem, ulubionej gry też już nie było.
Teraz swoje kroki powinienem skierować do pracowni informatycznej.