Zamówienia z sieci

październik 3, 2007

Opublikowane jako: Bez kategorii — edgar2007 @ 10:27 po południu

Coś mi się nasuwa na myśl, że był to mój ostatni zakup przez internet. Mogłoby się wydawać, że wszystko będzie spoko, z drugiej strony nie miałem innego wyjścia. Buty, na których mi bardzo zależało były nie do kupienia w naszym kochanym państwie, a innych na swoich stopach nie wyobrażałem sobie , koszykarz musi mieć buty najwyższej jakości z odpowiednim usztywnieniem stopy, zapewniającym stabilność nodze i minimalizującym urazy.
No i tak jak zwykle, przegląd dostępnego towaru rozpocząłem przez strony www. Świtał mi w głowie pewien sklep zza oceanu, ale nie mogłem go wyszukać. W końcu trafiłem. Wirtualny sklep z firmami z całego globu stanął przede mną otworem. Przebieraniu w najróżniejszych ofertach nie było końca. Nareszcie znalazłem moje boskie buty i zamówiłem je przesyłając numer karty kredytowej. Do tej pory wszystko wygląda bardzo przyjemnie. Ale zobaczcie co było dalej.
Na paczkę oczekiwałem dwa tygodnie, aż przypłyną kontenery z Ameryki, a te dokowały tak długo, aż zebrała się dla nich opłacalna partia ciuchów do wysłania przez wielką wodę.
Ale już pal licho te dwa tygodnie. Po odbiorze okazało się, że agencja celna naliczyła mi dwu krotność kwoty, za którą kupiłem moje buty. Paranoja.
Jeśli tak wyglądają zakupy przez net to ja serdecznie dziękuję.