Meble historia mebli

październik 26, 2007

Opublikowane jako: Bez kategorii — wczechowicz @ 9:01 po południu

W Niemczech styl rokokowy był zakorzeniony tak głęboko, że w niektó­rych okolicach kwitł nadal nawet jeszcze w XIX w., podczas gdy we Francji, a mówiąc ściślej w Paryżu, nie przetrwał dłużej niż życie ludzkie. Jednakże na prowincji francuskiej, zwłaszcza w Normandii, rokoko żyło również aż do początku XIX w. Wynika z tego, że styl Ludwika XVI, który tak szybko i zdecydowanie doszedł do głosu we Francji, w Niemczech zyskiwał stopnio­wo na znaczeniu. Meble kuchenne Barwne rokoko lepiej odpowiadało niemieckiemu usposo­bieniu, zaś styl klasycystyczny, który wytworzył się w końcu również w kra­jach niemieckich, odbiega znacznie od francuskiego wzoru: jest prosty, suro­wszy, mniej doskonały i wyrafinowany. Meble są bardziej purytańskie, z drugiej jednak strony zachowują więcej barokowych pozostałości formal­nych, np. w szafach jeszcze przez długi czas stosowane są ścięte narożniki i szczytowe nasady. Ok. 1770 r. meble niemieckie zaczęły pod wpływem pa­ryskim i angielskim przejmować formy klasycy styczne. W wyposażeniu wnętrz pałaców równocześnie z rzeźbionymi boazeriami i sztukateriami, me­ble do sypialni zyskały linie proste i czystą, jasną ornamentykę. Niemieccy stolarze prze­twarzali formy klasycystyczne na swój sposób i stosowali inne materiały i techniki. Meble luksusowe naśladowały jednak w większym stopniu wzór Pa­ryża. Przykładów tego dostarczył pochodzący z Neuwied Dawid Roentgen w trakcie swej późnej działalności, kiedy to wykonywał szafy i stoły z jasnym fornirem mahoniowym, piękną markieterią i ozdobami z brązu. Jego wcześ­niejsze meble do ok. 1770 r. wykazują jeszcze silnie formy późnego rokoka; stopniowo jednak głównie jego charakterystyczne wyroby, kabinety z żaluz-jowym zamknięciem i biurka, zyskują surową, czystą budowę strukturalną. Meble dla dzieci Abraham Roentgen urządził swój warsztat w Neuwied, w 1772 r. przekazał go swemu sławniejszemu synowi Dawidowi (1743—1807). Było to już mogą­ce uchodzić prawie za fabrykę przedsiębiorstwo, które zatrudniało ponad se­tkę stolarzy, markieterów, brązowników, cyzelerów, rysowników i mechani­ków.