Jak w hodowli przychodzą na świat kocieta.

listopad 13, 2008

Opublikowane jako: 1 — sopocisko @ 4:57 po południu

W każdej ceniącej się hodowli kotów rasowych koteczka mająca rujkę  ( rzecza jasna jest, że kotki rasowe mają rujkę znacznie częściej, niz raz w roku, lecz ze względu na dobro samej koteczki dopuszcza się ją do kocurka jednakże nie częściej, niż - powiedzmy - raz do roku ) wybiera się do kocurka. Sam akt prokreacyjny jest od wieków identyczny i nie ma tutaj najmniejszego znaczenia fakt, iż chodzi o kotki rasowe, gdyż kocia parka postępuje
zawsze tak samo, jak to ma miejsce w naturze. Ciekawostką jest tutasj to, że każdy kocur zawsze jest gotowy, i to niezależnie od pory roku czy walorów samej koteczki. Kotka początkowo wzbrania się, a nawet groźnie często atakuje ( dlatego koteczce obowiązkowo należy obciąć pazurki - kocurowi zresztą również ). Generalnie dopiero na drugi dzień, koteczka na tyle jest udobruchana, iż łaskawie pozwala się zbliżyć kocurkowi do siebie. Sam moment krycia trwa około minuty - póltora, a jego finał zawsze jest identyczny, czyli kotka takie, że koteczka dostaje ataku furii, zaś kocurek, co sił w łapkach, ucieka, a następnie koteczka tarza się przez kilkanaście minut. Krycie odbywa się kilkanaście razy, gdyż okazuje się, iż ma to bezpośredni wpływ na przyszłą liczebność miotu. W sumie kotka w naszej hodowli przebywa tydzień ze swoją misyjną wizytą u kocuka. Koty rasowe, a zatem takie, jak : koty maine coon czy koty norweskie lesne ( właśnie takie rasy
prowadzi nasza hodowla )  mają przewaznie od czterech do ośmiu kociąt w każdym miocie. Inaczej zaś sprawa się ma z kociętami rasy perskiej, które przychodzą na
ten koci świat w zdecydowanie mniej licznych miotach ( przewaznie jest to liczba od 2 do 4
kociat w jednym miocie ).